Terratlon
Terratlon
« Powrót
TERRATLON 2014 – FINAŁ i PODZIĘKOWANIA 19 sierpień 2015 13:19

Można mieć różne odpały a wśród najdziwniejszych taki, by zorganizować zawody w czymś w czym samemu nie wzięłoby się nigdy udziału bo to po prostu za trudne. Można się nosić z takim odpałem dość długo i myśleć i marzyć i planować. Można się nie poddawać choć przeciwności jest stodwadzieściaczterytysiące. Można negocjować, prosić, błagać, wywierać wpływ i używać znajomości. Można się wściekać, w duchu krzyczeć z bezsilności i nocami rozmyślać po co to komu. Można planować, zmieniać, modyfikować. Można policzyć budżet a potem żałować, że się to zrobiło. Można się nabiegać po lesie, najeździć na rowerze i pięć razy zmieniać trasę, trochę się ubrudzić, zamówić specjalną drabinę, która i tak się okaże za krótka  wreszcie wbić sobie w palec wielki kolec. Można zamówić ciasto, kupić wodę i banany, zapytać o temperaturę wody i z obawą śledzić prognozę pogody na wszystkich możliwych stronach meteorologicznych nie zwracając uwagi na nadciągające chmury… A impreza i tak nie wyjdzie.

 

Bo genialny Roman nie ogarnie wszystkiego od pomiaru czasu po rozstawienie Bazy, niezmordowane Magda i Honorata nie zmarzną na kość na górze podając banany i odganiając bezpańskie psy na koniec sprzątając Bazę mimo zmęczenia, naddźwiękowy Maro, nie pomoże przy dosłownie wszystkim, nie śmignie pięćset czterdzieści razy w dół i w górę jednocześnie szczękając zębami i meldując coraz to nowych biegaczy na trasie, niezastąpieni Arek i Krzysiu nie doznakują części trasy, nie popłyną z Honoratą na łabądku, nie pomogą w rozstawianiu strefy zmian, Wiola i dziewczyny z Fundacji „Na Przełaj” nie obsłużą punktów kontrolnych na samiutkim końcu świata dzielnie pomagając przy awariach rowerowych, Marcin nie spędzi całego dnia na krojeniu i przygotowywaniu pysznych duszonek, Zi oraz Al nie zatroszczą się o wszystkich i wszystko cały czas czuwając nad zdrowiem i bezpieczeństwem Zawodników, ogarniając Bazę choć poprzedni dzień (noc) nie należały do łatwych oraz Juanita i Art nie przebiegną całej trasy i nie zbiorą wszystkich oznaczeń (mimo, że trasa miała 34 km i ponad 1500 m przewyższenia z efektami specjalnymi w postaci deszczu i lodowatego wiatru….. Ale w zamian za kawałek ciasta, kawę i duszonkę wszyscy Oni zdecydowali się spędzić z nami ten dzień i to tylko dzięki Nim impreza Wam – Zawodnikom mogła się podobać. Wysiłek jaki w to włożyli był co najmniej taki sam jak Wasz na trasie i jesteśmy im za to dozgonnie wdzięczni bo z takimi Przyjaciółmi nie trzeba się bać marzeń.

 

Podziękowania należą się również Instytucjom, które dały się namówić na współpracę przy całym zamieszaniu i bez których nie można by nawet zacząć o Terratlonie myśleć: – Gmina Czernichów – Kolej Linowa Żar – Spółka dla zagospodadrowania Wspólnoty Leśnej w Międzybrodziu Bialskim – WOPR – Firma EnerSys – Firma NUTREND – Firma MULTIMA – Gmina Porąbka – Nadleśnictwo Andrychów – MOSiR Żywiec – Leroy Merlin Bielsko-Biała – Fundacja Na Przełaj Dziękujemy za zaufanie mimo, że nie zawsze droga była prosta.

 

I wreszcie dziękujemy Wam – siedemnastu odważnym, którzy mimo poprzednich niepowodzeń znowu nam zaufaliście i przybyliście się zmierzyć z naszym pomysłem na cross-triathlon. Mamy nadzieję, że wrócicie, bo my tu za rok znowu będziemy :) DZIĘKUJEMY

 

NEWSLETTER

Zapisz się, a będziesz otrzymywać najnowsze informacje o nowych zawodach i wynikach oraz najnowsze aktualności
© Copyright 2015 TEAM 2008
All Rights Reserved.
Wykonanie serwisu: RevolWEB